5 zadań do automatyzacji w salonie - odzyskaj godzinę dziennie
Przypomnienia, potwierdzenia, wiadomości po wizycie - godzina dziennie na rzeczy, które system zrobi sam. 5 zadań, które warto zautomatyzować.
Godzina dziennie. Tyle właścicielka salonu spędza na rzeczach, które nie są zabiegami: pisanie przypomnień, odpisywanie na pytania o wolne terminy, sprawdzanie kto nie przyszedł, wysyłanie wiadomości po wizycie. 20 godzin miesięcznie - pół etatu poświęcone na administrację zamiast na klientki.
Pięć zadań, które zabierają ten czas - i które system rezerwacji może wykonać sam.
Zadanie 1
Przypomnienia o wizytach
Ręcznie: wiadomość do każdej klientki dzień wcześniej. Sprawdzenie grafiku, otwarcie rozmowy, napisanie wiadomości, wysłanie. Przy sześciu wizytach dziennie to 15 minut - jeśli nic nie odciągnie uwagi.
Automatycznie: system wysyła przypomnienie sam, o ustalonej porze, z datą, godziną i rodzajem zabiegu. Zero minut.
Efekt uboczny: mniej nieobecności. Klientka, która dostaje przypomnienie, ma szansę odwołać wizytę zamiast po prostu nie przyjść. Odwołana wizyta to wolny termin, który można wypełnić. Nieobecność to pusty fotel.
Zadanie 2
Potwierdzenia rezerwacji
Klientka rezerwuje o 21:00. Salon odpowiada rano. Ale klientka nie chce czekać do rana - chce wiedzieć teraz, czy termin jest zarezerwowany. Jeśli nie dostanie potwierdzenia w ciągu godziny - otwiera inną aplikację i rezerwuje gdzie indziej.
Automatyczne potwierdzenie eliminuje tę lukę. Klientka rezerwuje, dostaje potwierdzenie w ciągu sekundy, sprawa zamknięta. Salon nie traci rezerwacji, które „uciekły” przez noc.
To szczególnie ważne wieczorami i w weekendy - gdy salon jest zamknięty, ale klientki planują wizyty.
Zadanie 3
Wiadomości po wizycie
„Jak się sprawdza wczorajszy zabieg?” - jedno zdanie, które zmienia jednorazową wizytę w relację. Ale przy sześciu wizytach dziennie to sześć wiadomości do napisania następnego ranka. Ręcznie - kolejne 10-15 minut. I łatwo o tym zapomnieć, bo rano czeka już pierwszy zabieg.
Automatycznie: wiadomość wychodzi sama, następnego dnia po wizycie. Klientka czuje, że salon pamięta. Salon nie musi o tym myśleć.
Ten sam mechanizm, który buduje lojalność w standardach obsługi - tyle że bez ręcznej pracy.
Zadanie 4
Zbieranie opinii
Prośba o opinię w Google po drugiej lub trzeciej wizycie - nie po pierwszej, bo za wcześnie, i nie po każdej, bo zbyt nachalnie. Ręcznie trzeba pamiętać, która klientka jest po której wizycie. W praktyce - nikt tego nie pamięta i opinie zbierają się same, po jednej na miesiąc.
Automatycznie: system wie, która wizyta jest druga. Wysyła wiadomość z odnośnikiem do opinii w odpowiednim momencie. Salon zbiera opinie systematycznie, bez wysiłku.
Zadanie 5
Lista oczekujących
Klientka chce termin w piątek o 10:00. Nie ma. „Zadzwonię, jak się coś zwolni.” Zapisane na kartce, gdzieś między rachunkami a listą zakupów. Dzień później inna klientka odwołuje piątek o 10:00. Kartka leży zapomniana pod stosem innych kartek.
Automatycznie: klientka trafia na listę oczekujących. Gdy termin się zwalnia - dostaje powiadomienie. Rezerwuje jednym kliknięciem. Salon wypełnia lukę, klientka dostaje wymarzony termin. Nikt nie musi o niczym pamiętać.
Godzina dziennie, 20 godzin miesięcznie
Pięć zadań, każde po kilkanaście minut. Razem - godzina dziennie, która wraca do salonu. Godzina na kolejną klientkę, na wcześniejsze wyjście, na oddech między wizytami.
Automatyzacja nie zastępuje relacji z klientką. Zwalnia czas na tę relację.
Przeczytaj również: