Nowa usługa w cenniku - jak policzyć, czy się opłaca

Koleżanka z branży zrobiła szkolenie z laminacji brwi. Wrzuciła zdjęcia efektów, klientki pytają, więc czas dodać tę usługę do cennika. Szkolenie, zestaw startowy, może jeszcze nowy produkt - i salon ma nową pozycję w ofercie.

Tylko czy ktoś policzył, po ilu zabiegach te pieniądze wrócą? Czy po 10? Po 50? Może po pół roku? A może ta usługa zajmuje czas, w którym można było robić coś, co już zarabia?

Zanim salon doda nową pozycję do cennika, warto zadać jedno pytanie: ile zabiegów musi się odbyć, żeby wyjść na zero?

Wzór, który daje odpowiedź

Próg rentowności = koszty początkowe / (cena usługi - koszt jednego zabiegu)

Koszty początkowe to wszystko, co trzeba wydać, zanim usługa zacznie zarabiać: szkolenie, certyfikat, zestaw startowy, sprzęt, materiały do ćwiczeń.

Cena usługi to kwota, którą płaci klient.

Koszt jednego zabiegu to materiały zużywane przy każdej wizycie: produkty, jednorazowe akcesoria, środki dezynfekcyjne.

Wynik to liczba zabiegów potrzebnych do zwrotu inwestycji. Wszystko powyżej tego progu to zysk.

Przykład z konkretnymi liczbami

Laminacja brwi - jedna z najpopularniejszych nowych usług w salonach kosmetycznych.

Koszty początkowe
Szkolenie z certyfikatem1 200 zł
Zestaw startowy (materiały na ~30 zabiegów)750 zł
Ćwiczenia na modelkach (5 x materiały)125 zł
Razem2 075 zł
Kalkulacja za zabieg
Cena dla klienta150 zł
Koszt materiałów na zabieg25 zł
Zysk z jednego zabiegu125 zł

Podstawiamy do wzoru:

2 075 / 125 = 17 zabiegów

Przy trzech zabiegach tygodniowo - zwrot po niecałych 6 tygodniach. Przy jednym tygodniowo - ponad 4 miesiące.

Ta różnica jest kluczowa. Ta sama usługa, ten sam koszt - ale czas zwrotu zależy od tego, ilu klientów faktycznie ją zamówi.

Ukryte koszty, o których łatwo zapomnieć

Wzór wyżej pokazuje próg rentowności w idealnych warunkach. W rzeczywistości jest kilka rzeczy, które go przesuwają.

Koszt 1

Czas nauki

Pierwsze zabiegi trwają dłużej. Laminacja, która docelowo zajmuje 45 minut, na początku może trwać godzinę albo dłużej. Te dodatkowe minuty to czas, za który nikt nie płaci - a salon nie obsługuje w tym czasie innego klienta.

Koszt 2

Koszt alternatywny

Godzina poświęcona na nową usługę to godzina, w której nie odbywa się usługa, która już zarabia. Jeśli manicure hybrydowy przynosi 130 zł za godzinę, a nowa usługa - 150 zł, ale trwa godzinę i piętnaście minut - stawka godzinowa nowej usługi to 120 zł. Mniej, nie więcej.

Warto porównać stawkę godzinową nowej usługi z dotychczasowymi. Jeśli nowa usługa ma niższą stawkę - nie znaczy, że nie warto jej wprowadzać, ale trzeba to wiedzieć.

Koszt 3

Marketing i przekonanie klientów

Nowa usługa nie sprzeda się sama. Trzeba o niej powiedzieć - zaktualizować cennik, dodać zdjęcia efektów, poinformować stałe klientki. To nie są duże koszty, ale to czas - i warto go wliczyć.

Koszt 4

Uzupełnianie zapasów

Zestaw startowy się skończy. Kolejne zamówienie materiałów to koszt, który łatwo przeoczyć przy początkowej kalkulacji. Warto sprawdzić, ile kosztuje uzupełnienie i na ile zabiegów wystarczy.

Kiedy nowa usługa nie ma sensu

Nie każda nowa usługa to dobra decyzja. Trzy sytuacje, w których lepiej poczekać:

  • Grafik jest już pełny. Nowa usługa nie doda godzin w dobie. Jeśli kalendarz jest zapełniony, jedyne co się zmieni - jedna usługa zastąpi drugą. Pytanie: czy ta nowa naprawdę zarabia więcej?
  • Próg zwrotu to ponad 6 miesięcy. Im dłuższy czas zwrotu, tym większe ryzyko. Trendy się zmieniają, popyt spada, salon traci zainteresowanie. Inwestycja, która zwraca się w 2 miesiące, to co innego niż taka, która potrzebuje roku.
  • Nowa usługa zabiera klientów starej. Nowy zabieg na brwi, gdy salon już oferuje trzy inne zabiegi na brwi - to nie rozwój cennika. To rozproszenie.

Zanim dodasz nową usługę

Trzy pytania do zadania przed każdą decyzją:

  1. Ile zabiegów do zwrotu? - wzór z tego artykułu daje konkretną liczbę
  2. Ile realistycznie zabiegów tygodniowo? - nie ile można zrobić, tylko ile klientów faktycznie zamówi
  3. Czy nowa usługa zarabia więcej na godzinę niż dotychczasowe? - jeśli nie, to inwestycja w rozwój, nie w zysk. Oba powody są dobre - ale trzeba wiedzieć, który to jest.

Nowa usługa to nie zawsze krok do przodu. Czasem lepszym ruchem jest podnieść cenę tego, co salon już robi dobrze.


Przeczytaj również: